Scisłowicz Sylwester - strona na załączniki

Wybrane europejskie drogowskazy dla nauczycieli oraz osób i uczelni ich kształcących

Publikacja znajduje się w:
Bogaj A., Dróżka W.(red.): Proces stawania się nauczycielem.
Wyd. Wszechnicy Świętokrzyskiej. Kielce 2010.
 
 
Sylwester Scisłowicz
Wybrane europejskie drogowskazy dla nauczycieli
oraz osób i uczelni ich kształcących
 
 
>>>>>>>>>>>>>strona 93
(zielonym kolorem oznaczone są oryginalne numery stron)
 
Kiedy odpowiedzialny pilot wycieczki, decyduje się poprowadzić grupę ku nieznanym celom, czasem położonym w miejscach dostępnych i bezpiecznych, a czasem w niedostępnych i niebezpiecznych, stara się jak najwięcej dowiedzieć o drogowskazach mogących kierować go na kolejne bezpieczne odcinki drogi. Drogowskazach przygotowanych przez ludzi, którym ufa, bo wie, że dobrze wypełniają rolę powierzoną im przez społeczeństwo.
         W podobny sposób działają systemy społeczne zajmujące się edukacją. Na wszystkich ich poziomach, łącznie z instytucjami kształcącymi nauczycieli, znajdują się myśliciele i badacze odpowiedzialnie przygotowujący wskazania dla uczestników procesu kształcenia. Budują coraz bardziej przemyślane i coraz nowocześniejsze drogowskazy, skierowane na najważniejsze drogi osiągania najistotniejszych celów, do których w systemie edukacji z pewnością należą profesjonalnie działający nauczyciel oraz chętnie i skutecznie korzystający z jego usług uczeń.
Budowniczowie ci starają się aby edukacja była systemem bezpiecznych dróg, z dobrze opracowaną siatką drogowskazów, prowadzącym do celów jakie mogą i chcą osiągnąć jej managerowie i klienci.
         Celem niniejszego opracowania jest zaprezentowanie i przybliżenie koncepcji (drogowskazów) wskazujących drogi, jakimi powinny podróżować wszystkie osoby całożyciowo uczestniczące w progresywnie i twórczo ewoluującej edukacji, ukierunkowanej na kształtowanie ludzi prospołecznych. Drogowskazy te są przeznaczone zarówno dla młodych i dorosłych uczniów oraz prowadzących ich nauczycieli, jak i dla uczelnianych wykładowców i osób zarządzających systemami oświaty.
 
Charakterystyka człowieka prospołecznego.

W ujęciu systemowym i z punktu widzenia konstruktywnego trwania i rozwoju ludzkości, pierwszym i ostatecznym celem wszelkich działań
>>>>>>>>>>>>>strona 94
edukacyjnych powinno być budowanie społeczeństwa składającego się z jak największej liczby osób prospołecznych.
         Pojęcie „osoba prospołeczna” (a osób takich jest w naszym społeczeństwie wciąż za mało), wprowadza się tutaj jako przeciwieństwo pojęcia „osoba aspołeczna”, (takich osób jest wśród nas z kolei zbyt wiele). Najogólniej mówiąc osoby należące do pierwszej kategorii opierają swoje cele i środki do ich osiągnięcia na poszukiwaniu i odnajdywaniu powodów do radości z życia, stosując się do reguły „realizuj siebie, ale nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”, osoby aspołeczne budują zaś swoją przyszłość, nie bacząc na jakiekolwiek straty innych. W interesie pierwszych jest pokój, ład, harmonia i współpraca, budowanie w ludziach wiary w siebie, w piękno i sens życia, drudzy burzą to wszystko, jeśli tylko stanie im na drodze do osiągnięcia celów. Jednostki aspołeczne bez wahania manipulują ludźmi, np. obiecują im lepsze życie i sprawiedliwość, choć wiedzą, że w rzeczywistości okradają ich z marzeń, nadziei, poczucia własnej wartości i sprawczości. Wmawiają innym, że są ofiarami tych, którzy ich oszukali lub okradli (tych którym się powiodło). Serdecznie, „dla ich dobra” wymuszają na innych posłuszeństwo wobec jedynie mądrych przywódców, słusznych idei i poglądów, związanych z odwieczną walką dobra ze złem, przy czym to oczywiście oni reprezentują dobro. W efekcie, jak pokazuje historia, od czasu do czasu budują sobie z nich szeregi silnych, uprzedmiotowionych grup, składających się z bezrefleksyjnie wykonujących polecenia, zunifikowanych, kompatybilnych ludzi [1].
Ludzie prospołeczni poszukują w sobie i w drugim człowieku przede wszystkim tego co wspólne i dobre, i na rozwój tego się nastawiają, stale uczą siebie i innych wybaczania i personalistycznej miłości.[2] Nie noszą w sobie nienawiści i innych destrukcyjnych emocji, bo uważają, że zakłócają one wewnętrzną i zewnętrzną harmonię, niezbędną do realizowania sensu życia. Ludzie aspołeczni poszukują w drugim człowieku przede wszystkim tego co da się napiętnować, wskazują, że sensem i motorem prawdziwego życia jest bezwzględna rywalizacja, oddanie wyznawanej ideologii, siła, gra, nienawiść i odwet [3]. Często wierzą przy tym w swoją słuszność i prawość. Taką cyniczną postawę można wytłumaczyć psychologicznym mechanizmem projekcji, polegającym na przypisywaniu innym swoich cech charakteru. Oni po prostu nie są w stanie uwierzyć, że są na świecie ludzie, którzy dobrze życzą innym. Oceniając innych wg siebie przypisują im wszystkie swoje aspołeczne cechy. Opisując ludzi prospołecznych, trochę zazdrośnie,
>>>>>>>>>>>>>strona 95
twierdzą, że są to tylko lepsi od nich gracze, których trzeba zdekonspirować, a następnie ich podłą grę obnażyć i pokazać pozostałym.
Osoby prospołeczne czerpią radość z dzielenia się z innymi tym co w nich najlepsze, ludzie aspołeczni czerpią swoje satysfakcje z odbierania innym tego co dla nich ważne. Straszą niepewną, niebezpieczną przyszłością, którą mogą przynieść ludzie niekontrolowani, w tym naukowcy, przeciwstawiając im sprawdzoną przez wieki przeszłość. Ludzie prospołeczni lansują model człowieka wolnego, niekrzywdzącego innych, odpowiedzialnego przed własnym sumieniem. Ludzie aspołeczni upowszechniają „bezpieczny” model człowieka posłusznego obowiązującemu, ustalanemu przez nich coraz bardziej drobiazgowemu prawu.
Dla wypełnienia pewnej luki i dla metodologicznej poprawności niniejszej wypowiedzi, wprowadza się tutaj trzecie pojęcie - „ ludzie bierni”. To właśnie ich jest na świecie najwięcej. Są to dość neurotyczne osoby, mniej lub bardziej podatne na wpływ innych ludzi[4]. Mają zwykle liczne, skrupulatnie ukrywane kompleksy i bardzo niską samoocenę. Rzadko włączają się w życie społeczne. Tkwią w uwewnętrznionych w młodości regułach, normach i zasadach postępowania oraz stereotypowo powtarzalnych codziennych czynnościach, z trudem zmuszając się do akceptacji czegoś nowego. W normalnym świecie, kiedy wszystko dość dobrze działa, są raczej biernymi obserwatorami rzeczywistości i aspirują w kierunku prospołecznych osób dobrej woli. Kiedy jednak pojawiają się różnego rodzaju zawirowania, spowodowane np. wojnami, kataklizmami lub kryzysami ekonomicznymi, kiedy problemy nowej codzienności przekraczają ich wyobrażenia i możliwości, czują się zagubieni, zaślepieni i przerażeni, i potrzebują kogoś kto im powie co i jak mają robić - wtedy idą za osobami aspołecznymi. Za podmiotami z utęsknieniem oczekującymi na takie „podłe” czasy, osobami które cynicznie i bezkrytycznie obiecają innym wszystko w zamian za bezwzględną lojalność i posłuszeństwo. W efekcie niejednokrotnie w takich okolicznościach, jak pokazuje historia, „ludzie bierni”, stają się bezrefleksyjnymi narzędziami szerzenia społecznego zła, w rękach ludzi asocjalnych[5].
Każda sprawnie funkcjonująca grupa społeczna, nieważne mała czy ogromna, w interesie własnego konstruktywnego rozwoju i trwania, powinna zrobić wszystko aby w swoim organizmie permanentnie powiększać grono ludzi prospołecznych. W wysoko rozwiniętych krajach zadania takiego podejmują się wszyscy ludzie odpowiedzialni za progresywną oświatę. Nowych kandydatów do grona osób prospołecznych poszukują i pozyskują spośród
>>>>>>>>>>>>>strona 96
wszystkich pozostałych podmiotów, szczególnie spośród ludzi biernych. Wiedzą, że do najistotniejszych przyczyn bierności podmiotu należą, będące konsekwencją umniejszającego systemu społecznego: niska samoocena, kompleksy, brak poczucia własnej wartości i sprawczości, brak motywacji do działania i realizowania swoich własnych celów, brak zaufania do siebie i do innych. Dlatego dbają aby w wyniku ich oświatowych działań wyżej wymienione cechy zamieniły się w wysoką (ale nie zawyżoną) samoocenę, brak kompleksów, poczucie własnej wartości i sprawczości, zaufanie do siebie i do innych oraz chęć do całożyciowego uczenia się i podejmowania nowych wyzwań zawodowych.
         Każdy oświatowiec, w tym każdy manager i zwykły pracownik systemu oświaty na wszystkich jego szczeblach, musi być osobą prospołeczną w przyjętym wyżej znaczeniu. Trudno bowiem wyobrazić sobie, aby najwyższej jakości ludzi kształtował ktoś, kto sam takiego waloru nie posiada.

***
 
         Nie ulega wątpliwości, że do permanentnego powiększania odsetka ludzi prospołecznych, coraz doskonalej działających na rzecz siebie i innych, najbardziej przyczynia się dobrze zaopatrzony energetycznie, osobowo i przedmiotowo, stale doskonalony i funkcjonalnie społeczny system kształcenia. System, który sprawnie działa na wszystkich szczeblach i obejmuje swym zasięgiem w miarę swoich możliwości wszystkich ludzi od urodzenia do śmierci.
Należy wyraźnie podkreślić, że w niniejszym ujęciu odróżnia się doskonalenie funkcjonalne od doskonalenia strukturalnego. Pierwsze oznacza trochę inne spojrzenie na cele kształcenia, ich hierarchię, konstruktywność i destruktywność, niezbędność i metody osiągania, drugie najczęściej niestety poprzestaje tylko na zmianie struktur kształcenia przy pozostawieniu anachronicznych celów i środków. Pierwsze może prowadzić do nowoczesnego postrzegania progresywnej edukacji, która może stać się atrakcyjna i pożądana dla podmiotu przez całe życie. Drugie do dalszego reprodukowania niezbyt dobrze działającego świata zastanego, interesująco opisanego przez dwóch znanych francuskich socjologów [6].
 
Tak rozumiany społeczny system kształcenia, szczególnie najbardziej sprawny i rozwinięty, to zawsze system dynamiczny, bowiem nie tylko jest ale i bezustannie staje się. Pantarhei (wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu) jak mówił kiedyś Heraklit z Efezu. Kiedy system edukacji przestanie ewoluować zgodnie z nowymi wyzwaniami ludzkości, oczekiwaniami pojedynczych ludzi i rzeczywistości w ogóle, wtedy zacznie przynosić więcej
>>>>>>>>>>>>>strona 97
złego niż dobrego, powiększać między innymi grono ludzi biernych i potęgować społeczną słabość.
 
Przed nowoczesnym systemem edukacji stoi wiele zadań. W niniejszym tekście zajęto się jednym z najważniejszych. Jest nim niewątpliwie poszukiwanie, odkrywanie i wskazywanie najważniejszych kierunków - tytułowych drogowskazów – którymi powinny podążać wszystkie podmioty edukacji, od najwyższych władz do pojedynczego oświatowca i aktywnego odbiorcy. Należy wyraźnie podkreślić, że omawiane poniżej drogowskazy wskazują szerokie drogi do celu najogólniej opisanego, jakim jest nowoczesny, prospołeczny człowiek. To jakie będą drogowskazy i cele szczegółowe wskazujące wąskie drogi kształcenia konkretnego człowieka, będzie zawsze wypadkową związaną z cechami wszystkich podmiotów systemu, z przestrzenią temporalną i symboliczną systemu oraz z możliwościami energetycznymi i przedmiotowymi systemu.
Ukazane tu drogowskazy, zostały sformułowane przez najwybitniejszych europejskich humanistów, prognostyków, teoretyków i badaczy systemów edukacji permanentnej. Nazwano je tutaj drogowskazami: - z Pampadei, - Jamesa Robbinsa Kidda, - Paula Lengranda, Edgara Faure’a i Charlesa Hummela, - Komisji Jacques’a Delorsa oraz Białej Księgi.
 
Drogowskaz z „Pampaedii”.

Każdy wiek jest odpowiedni dla uczenia się, a życie ludzkie nie ma ważniejszego celu niż nauka. Człowiek jednak powinien chcieć się uczyć dobrowolnie i w dużej mierze samodzielnie.

Te, dobrze uzasadnione w dziele „Pampaedia”[7] refleksje prekursora nowożytnej pedagogiki Jana Amosa Komeńskiego, wskazują jeden z najważniejszych celów życia człowieka, jakim jest niewątpliwie całożyciowa nauka, ściśle powiązana z odpowiednimi predyspozycjami ucznia. Dosłownie myśliciel ten napisał m.in.: „Tak jak dla całego rodu ludzkiego cały świat jest szkołą od pradziejów aż do końca, tak dla poszczególnych ludzi całe ich życie jest szkołą od kolebki aż do grobu. Każdy wiek jest odpowiedni do uczenia się, a życie ludzkie nie ma innego celu niż nauka (…). Bardzo to łatwo będzie sprawić, aby całe życie było szkołą. Trzeba tylko podsuwać dla każdego wieku to, do czego czynienia jest zdolny”[8]. Szczególnie znamienne w projektowaniu drogowskazów edukacji wydają się słowa, z których wynika że szkoła dla dorosłych powinna mieć swobodniejszy ustrój niż szkoła dla dzieci i młodzieży, nie powinna być powiązana tylko z książkami i nauczycielami: „Ponieważ dla każdego jego powołanie stanie się szkołą, więc
>>>>>>>>>>>>>strona 98
też każdy będzie dla siebie nauczycielem książką i szkołą; sam sobie podsuwać będzie przykłady i wskazówki oraz nieustanne ćwiczenia”[9]. „Należy doprowadzić ludzi do zaspokojenia wszystkich swych pragnień, rozbudzić u nich trzeba naturalny popęd do żywienia pragnień, pokazać im drogę do ich spełnienia, ażeby zaszczepić w nich nadzieję, że to jest możliwe. A następnie na przykładach własnych i cudzych pokazać, jak to się łatwo dokonywa”[10].
Ta siedemnastowieczna refleksja autora Pampaedii, tak jak i wszystkie inne jego słowa, szczególnie te mówiące o samokształceniu w duchu własnych, nie narzuconych z zewnątrz pragnień, możliwości i poszukiwań, wydają się być jak najbardziej aktualne i niezbędne do umieszczenia ich wśród ważnych dla edukacji drogowskazów. Drogowskazów prowadzących do powstawania społeczeństwa składającego się z coraz większej liczby osób, w tym nauczycieli dobrej woli.
 
Drogowskaz Jamesa Robbinsa Kidda.

Edukacja powinna być rozumiana systemowo i odbywać się zarazem w pionie, w poziomie i w głąb.

          Takie integralne spojrzenie, w latach sześćdziesiątych, zaproponował J.R. Kidd, jeden z pierwszych animatorów nowoczesnej edukacji ustawicznej. Przez kształcenie w pionie rozumiał wszystkie kolejne szczeble edukacji szkolnej od przedszkola do studiów podyplomowych i każdej innej formy edukacji dorosłych. Przez kształcenie w poziomie określał, choćby tylko powierzchowne, poznawanie w miarę możliwości, wszystkich dziedzin życia i nauki. Miało to służyć likwidacji sztucznych barier między nimi, a w konsekwencji lepszemu radzeniu sobie z realizacją własnych celów i z rozwiązywaniem problemów. Terminem „kształcenie w głąb”, J.R. Kidd opisywał jakość edukacji wyrażającą się m.in. w motywacjach i umiejętnościach do kształcenia i samokształcenia, zainteresowaniach intelektualnych, uczestnictwem w życiu kulturalnym i wykorzystaniem czasu wolnego[11].
 
Drogowskazy Paula Lengranda, Edgara Faure’a i Charlesa Hummela.

           Sprawny system edukacyjny integralnie łączy pierwszy etap życia, czyli kształcenie we wszystkich szkołach, z przygotowaniem do pracy i do dalszej edukacji.

>>>>>>>>>>>>>strona 99
To nowoczesne, można powiedzieć, przeciwstawiające się reprodukcji ujęcie, zaproponowane zostało przez P. Lengranda, uważanego za jednego z najwybitniejszych prekursorów nowoczesnej edukacji ustawicznej. W redagowanej przez siebie pracy stwierdził on m.in., że nie można dłużej rozumieć kształcenia ustawicznego jedynie jako kształcenia, przekwalifikowywania i doskonalenia zawodowego lub tylko oświatę dorosłych. Nawet szerzej jak dotychczas rozumianej. Badacz ten postulował m.in., że w nauczaniu szkolnym należy na pierwsze miejsce wysunąć konieczność wyrobienia w uczniach uwewnętrznionej potrzeby (wręcz nawyku, pragnienia) całożyciowego uczenia się; przekształcać edukację, szczególnie kształcenie dorosłych w ciekawą, opartą o nowe nietradycyjne metody, ofertę zaspokajającą potrzeby zdobywania i aktualizowania wiedzy;  dostosować do tych celów system kształcenia nauczycieli, którzy z biernych dawców wiedzy, mieliby stać się prowadzącymi procesy uczenia się.[12]
          Warto w tym miejscu, trochę kosztem zburzenia porządku chronologicznego, zwrócić uwagę na późniejszą o kilkanaście lat, bardziej systemową, wypowiedź omawianego autora, w której m.in. zdecydowanie podkreśla on konieczność zgodnego z oczekiwaniami własnymi i społecznymi, całożyciowego, twórczego, obejmującego ciało, umysł, uczucia i wyobraźnię, kreowania siebie i otoczenia. [13]
 
           Całożyciowe kształcenie się jest zasadą, na której powinna być oparta cała oświata. Aby być trzeba się stale uczyć.

Takie stanowisko, oparte na podstawowych założeniach P. Lengranda, przyjęła specjalna międzynarodowa komisja pod przewodnictwem E. Faure’a. Uznała ona, że edukacja, będąca zarazem celem i środkiem rozwoju, musi być rozumiana jako spójny system działający w celu wszechstronnego doskonalenia człowieka w ciągu jego całego życia. Komisja ta, jako jeden z ważnych efektów swojego działania i jeden z efektów takiego integralnego rozumienia procesu edukacji, przyjęła pojęcie społeczeństwa wychowującego, jako zbiorowości, w której następuje przenikanie szeroko rozumianej działalności kształceniowej, społecznej, ekonomicznej i politycznej do wszystkich ludzi, do życia obywatelskiego w ogóle. Społeczeństwo takie zapewnia każdemu obywatelowi odpowiednie środki do szeroko rozumianego samorozwoju, w tym samokształcenia i samowychowania[14].
 
            Podstawową ideą edukacji ustawicznej jest ukształtowanie dynamicznego, twórczego i kulturalnego, człowieka, potrafiącego doskonalić siebie, a także ulepszać warunki życia. 

>>>>>>>>>>>>>strona 100
           W takim tonie wypowiadał się inny badacz całożyciowej edukacji C. Hummel, który na podstawie dużej liczby materiałów i raportów z całego świata, przygotowanych na XXXV Sesję Międzynarodowej Konferencji Oświaty UNESCO uznał, że dydaktyczną konsekwencją takiego podejścia jest m.in. odejście od tradycyjnego przekazywania wiedzy na rzecz poznawczego uczenia się. Człowiek powinien się uczyć rozwiązywania problemów, pracy, studiowania, tworzenia nowych wartości, planowania i urzeczywistniania własnej przyszłości, a także samokształcenia i samowychowania. Cała oświata, od przedszkola, szkoły podstawowej i średniej, szkół zawodowych i wyższych, aż do oświaty dorosłych to składniki edukacji ustawicznej [15].
 
Drogowskaz Komisji Jacques’a Delorsa.

            Wszyscy ludzie muszą się dowiedzieć, że odwiecznie poszukiwany skarb ukryty jest w edukacji.

            Ta oczywista prawda, przez setki lat skrupulatnie ukrywana przez dobrze ją znające elity społeczne przed tzw. przeciętnymi ludźmi, została profesjonalnie opracowana i przedstawiona światu w 1995 roku przez Międzynarodową Komisję UNESCO do spraw Edukacji dla Dwudziestego Pierwszego Wieku, pod przewodnictwem J. Delorsa[16]. W zaprezentowanym ujęciu edukacja, która dotychczas niezbyt atrakcyjnie się kojarzyła wielu obywatelom - przede wszystkim jako obowiązek - jest wielką szansą którą „(…)należy bezwzględnie wykorzystać w dążeniu ludzkości do ideałów pokoju, wolności i sprawiedliwości społecznej”.[17] Autorzy Raportu wskazują szereg najważniejszych kierunków rozwoju, m.in. tworzenie systemu wiedzy i kształcenia nastawionego na:
-         objęcie międzynarodową współpracą planetarnej wioski;
-         pełnienie centralnej roli we wszelkim funkcjonowaniu społeczeństwa;
-         przemyślenie i tworzenie na nowo różnych cyklów edukacyjnych;
-         konieczność przezwyciężania napięć zagrażających integralnemu rozwojowi świata;
-         bardziej niż dotąd trafne przewidywanie, projektowanie i budowanie przyszłości[18].
          W kontekście tytułu niniejszej pracy należy zwrócić szczególną uwagę na część trzecią Raportu, wskazującą kierunki działań, które należy podjąć, aby jak najwięcej osób, a w konsekwencji mniejszych i większych grup
>>>>>>>>>>>>>strona 101
społecznych, uzyskiwało jak największe korzyści. Jest w niej bardzo wiele aktualnych edukacyjnych drogowskazów. Do najistotniejszych, z punktu widzenia niniejszych rozważań, należą m.in.:
- zmieniające się szkolnictwo wyższe dla ewoluującego rynku pracy;
- uniwersytet otwarty dla (i na) wszystkich; ośrodek kultury i studiów nastawiony na współpracę międzynarodową;
- edukacja jako system walczący z niepowodzeniami szkolnymi;
- warunki sprzyjające skutecznemu kształceniu;
- nauczanie jako permanentnie rozwijana i doskonalona sztuka i nauka;
- nauczyciele jako eksperci uczestniczący w decyzjach dotyczących edukacji [19];
- edukacja i rozwój społeczny;
- konwersja długów na korzyść edukacji;
- międzynarodowa wymiana badań i naukowców oraz nowe technologie informacji UNESCO[20].
 
Drogowskaz z Białej Księgi.

          Droga do uczącego się społeczeństwa.

          Powyższe, pełne pokory, ale i nadziei słowa, stanowią śródtytuł ważnego tekstu napisanego przez przedstawicieli Komisji Europejskiej na zlecenie Unii Europejskiej. Wskazując, że bezustannie jesteśmy i będziemy zawsze na drodze do uczącego się społeczeństwa, ukazują one zarówno stan rzeczywisty jak i realne problemy współczesnej edukacji [21]. Tekst ten powstał w wyniku spostrzeżenia, że najnowsze przeobrażenia cywilizacyjne, w tym gwałtowny rozrost i poszerzenie dostępu do wiedzy, rozwój nauki i techniki oraz umiędzynarodowienie handlu, podniosły poziom powszechnej niepewności, zaś niektórych ludzi wręcz zmarginalizowały. Spowodowały, że niezbędne są gruntowne zmiany w zakresie wymaganych sprawności, umiejętności, wiadomości i postaw oraz systemu wykonywania pracy. Jedynym rozwiązaniem jest powstanie społeczeństwa permanentnie uczącego się.[22]
Biała Księga proponuje dwa sposoby usunięcia szkodliwych skutków wymienionych wyżej czynników przewrotu cywilizacyjnego. Pierwszym jest przywrócenie dobroczynnych skutków szerokich podstaw wiedzy, drugim rozwijanie przydatności do zatrudnienia. Autorzy omawianego opracowania
>>>>>>>>>>>>>strona 102
proponują też pięć ogólnych celów działań wspierających na poziomie Wspólnoty Europejskiej. Są to:
-         zachęcanie do zdobywania wiedzy;
-         zbliżanie szkoły i zakładu pracy;
-         walka z marginalizacją;
-         znajomość trzech języków Wspólnoty;
-         równouprawnienie inwestycji materialnych i nakładów na kształcenie (szczególnie ważne dla oświatowców) [23].
***
          Polska też ma bogatą tradycję w wytyczaniu nowoczesnych edukacyjnych drogowskazów. W ostatnich latach nasi badacze dużą wagę przywiązują m.in. do wskazywania skutecznych dróg do samokształcenia, do edukacji permanentnej, do współuczącego się, twórczego i inspirującego nauczyciela, oraz do atrakcyjnych i skutecznych metod nauczania i uczenia się.[24]
Europejskie drogowskazy edukacyjne, wskazują tylko najważniejsze i najistotniejsze kierunki działań odpowiednich ludzi i instytucji oświatowych, ukierunkowanych na stałe zwiększanie ilości osób całożyciowo funkcjonujących zarazem propodmiotowo i prospołecznie. Ponieważ są przemyślane, zaprojektowane i wdrażane przez kompetentnych i uznanych na naszym kontynencie badaczy, można śmiało przyjąć, że są to kierunki pożądane i bezpieczne zarówno dla podmiotu jak i dla szkół, uczelni, Polski, Europy i Ziemi.
Inaczej mówiąc europejskie drogowskazy edukacyjne, pełne zachęt do twórczej inspiracji i ostrzeżeń przed marginalizacją, systemowo ukazują odpowiednim podmiotom najważniejsze, stare i nowe, drogi prowadzące człowieka do sprawnego zdobywania najistotniejszych wiadomości, umiejętności, sprawności, postaw i zadań, niezbędnych mu do pożądanego przez siebie i pozostałych ludzi funkcjonowania. Wydaje się, że wnioski płynące z podążania ścieżkami wskazywanymi przez te drogowskazy, mogą być bardzo
>>>>>>>>>>>>>strona 103
przydatne zarówno dla uczniów, studentów, nauczycieli, jak i dla managerów oraz decydentów oświatowych i politycznych na wszystkich szczeblach społecznego zarządzania.
 
Bibliografia:
T. Aleksander, D. Barwińska(red.): Stan i perspektywy rozwoju refleksji nad edukacją dorosłych. Kraków 2007.
H. Bednarczyk, K. Stojek (red.): Kształcenie i szkolenie ustawiczne w zakładzie pracy. Radom 1992.
P. Bourdieu, J.C Passeron: Reprodukcja. Elementy teorii systemu nauczania. Warszawa 1990.
J. Carter: Wredni ludzie- jak sobie z nimi radzić nie stając się takimi jak oni. Warszawa 1993.
A. Cieślak: Rozwój teorii i praktyki kształcenia ustawicznego. Warszawa 1981.
J. Delors (red.): Edukacja. Jest w niej ukryty skarb. Warszawa 1988.
J. Delors: Edukacja, czyli niezbędna utopia. /W:/ Edukacja. Jest w niej ukryty skarb. Pod redakcją J. Delorsa. Warszawa 1988
E. Faure (red.): Uczyć się aby być. Warszawa 1975.
R. Góralska, J. Półturzycki (red.): Edukacja ustawiczna w szkołach wyższych- od idei do praktyki, Płock- Toruń 2004.
Z. Hasińska (red): Kształcenie ustawiczne w procesie przemian rynku pracy. Wrocław 2001.
K. Horney, Neurotyczna osobowość naszych czasów. Warszawa 1982.
C. Hummel: Education for the World of Tomorrow. A Study Prepared for the International Bureau of Education. Genewa 1977.
A. Jaskot, E. Przybylska (red.): Kształcenie andragogiczne jako współczesna strategia edukacyjna: nowe tendencje w andragogice. Szczecin 1996.
J.R. Kidd: The Implications of Continuous Learning. Toronto 1966.
J.A. Komeński: Pampaedia. Wrocław 1973.
Komisja Europejska: Nauczanie i uczenie się. Na drodze do uczącego się społeczeństwa. Biała Księga Kształcenia i Doskonalenia. Warszawa 1997.
J. Kowalczyk, R. Wroczyński (red.): Kierunki rozwoju kształcenia ustawicznego i oświaty dorosłych. Warszawa 1981.
Z.P. Kruszewski, J. Półturzycki, E.A. Wesołowska(red.): Kształcenie ustawiczne - idee i doświadczenia. Płock 2003.
J. Kulpa: Podstawy kształcenia ustawicznego. Kraków 1975.
P. Lengrand (red.): Areas of Learning Basic to Lifelong Education. Oxford 1986.
P. Lengrand (red.): Obszary pemanentnej samoedukacji. Warszawa 1995.
P. Lengrand: An Introduction to Lifelong Education. Paris 1970.
T. Lewowicki: Przemiany oświaty. Warszawa 1988.
E. Mounier: Co to jest personalizm? Kraków 1960.
>>>>>>>>>>>>>strona 104
J.M. Post, R.S. Robins: Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści. Warszawa 1999.
J. Półturzycki: Edukacja dorosłych za granicą. Toruń 1998.
J. Półturzycki: Tendencje rozwojowe kształcenia ustawicznego. Warszawa 1981.
S. Scisłowicz: Samokształcenie studentów i jego związek z autonomiczną i społeczną aktywnością poznawczą. http://dodatki.net/i/scislowicz_samoksztalcenie_studentow/.
S. Suchodolski: Edukacja permanentna. Rozdroża i nadzieje. Warszawa 2003.
R. Wroczyński: Edukacja permanentna. Problemy- perspektywy. Warszawa 1973.


[1] Por. S. Scisłowicz: Samokształcenie studentów i jego związek z autonomiczną i społeczną aktywnością poznawczą. Warszawa 1992 m.in., s.54-65.; ten sam fragment tekstu znaleźć można w: http://dodatki.net/i/scislowicz_samoksztalcenie_studentow/, m.in., s.54-65.
[2] Pojęcie w znaczeniu wg: E. Mounier’a: Co to jest personalizm? Kraków 1960.
[3] Por. np.: J. Carter.: Wredni ludzie- jak sobie z nimi radzić nie stając się takimi jak oni. Warszawa 1993.
[4] Karen Horney przyjmuje, że przy przyjęciu różnorodnych przesłanek kulturowych nie ma znaczącej jakościowej różnicy między neurotykiem a osobą normalną, por. K. Horney: Neurotyczna osobowość naszych czasów. Warszawa 1982, szczególnie s. 20, 27-44, 183-188.
[5] Por. np.: J.M. Post, R.S. Robins: Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści. Warszawa 1999, m.in.s.15- 59.
 
[6] Por. P. Bourdieu, J.C. Passeron: Reprodukcja. Elementy teorii systemu nauczania. Warszawa 1990.
[7] J.A. Komeński: Pampaedia. Wrocław 1973.
[8] Tamże, s. 70-72.
[9] Tamże, s. 243.
[10] Tamże, s. 44
[11] J.R. Kidd: The Implications of Continuous Learning. Toronto 1966.
[12] Por. P. Lengrand: An Introduction to Lifelong Education. Paris 1970
[13] Por. P. Lengrand (red.): Areas of Learning Basic to Lifelong Education. Oxford 1986; por również wydanie polskie: P. Lengrand (red.): Obszary pemanentnej samoedukacji. Warszawa 1995, m.in. s. 22-23.
[14] Por. E. Faure (red.): Uczyć się aby być. Warszawa 1975, m.in.s.337
[15] Por. C. Hummel: Education for the World of Tomorrow. A Study Prepared for the International Bureau of Education. Genewa 1977.
[16] J. Delors (red.): Edukacja. Jest w niej ukryty skarb. Warszawa 1988.
[17] J. Delors: Edukacja, czyli niezbędna utopia. /W:/ Edukacja. Jest w niej ukryty skarb. Pod redakcją J. Delorsa. Warszawa 1988, s.9.
[18] Tamże, m.in. s. 9 – 30.
[19] J. Delors (red.): Edukacja…, s.139 - 146.
[20] Tamże, s. 194 - 206.
[21] Komisja Europejska: Nauczanie i uczenie się. Na drodze do uczącego się społeczeństwa. Biała Księga Kształcenia i Doskonalenia. Warszawa 1997.
[22] Por. tamże, s. 5- 11 i in.
[23] Tamże.
[24] Por. m.in.: - R. Wroczyński: Edukacja permanentna. Problemy- perspektywy. Warszawa 1973; - J. Kulpa: Podstawy kształcenia ustawicznego. Kraków 1975; - A. Cieślak: Rozwój teorii i praktyki kształcenia ustawicznego. Warszawa 1981; - J. Kowalczyk, R. Wroczyński. (red.): Kierunki rozwoju kształcenia ustawicznego i oświaty dorosłych. Warszawa 1981; - J. Półturzycki: Tendencje rozwojowe kształcenia ustawicznego. Warszawa 1981; - T. Lewowicki: Przemiany oświaty. Warszawa 1988; - H. Bednarczyk, K. Stojek(red.): Kształcenie i szkolenie ustawiczne w zakładzie pracy. Radom 1992; - A. Jaskot, E. Przybylska. (red.): Kształcenie andragogiczne jako współczesna strategia edukacyjna: nowe tendencje w andragogice. Szczecin 1996; - Z. Hasińska(red): Kształcenie ustawiczne w procesie przemian rynku pracy. Wrocław 2001; - B. Suchodolski: Edukacja permanentna. Rozdroża i nadzieje. Warszawa 2003; - Z.P. Kruszewski, J. Półturzycki, E.A. Wesołowska(red.): Kształcenie ustawiczne- idee i doświadczenia. Płock 2003; - R. Góralska., J. Półturzycki (red.): Edukacja ustawiczna w szkołach wyższych- od idei do praktyki, Płock- Toruń 2004; - T. Aleksander, D. Barwińska (red.): Stan i perspektywy rozwoju refleksji nad edukacją dorosłych. Kraków 2007.
 
 
Streszczenie
 
Wybrane europejskie drogowskazy dla nauczycieli oraz osób i uczelni ich kształcących
Celem opracowania jest zaprezentowanie i przybliżenie wybranych koncepcji wskazujących drogi jakimi powinny podążać wszystkie osoby całożyciowo uczestniczące w progresywnie i twórczo ewoluującej edukacji, ukierunkowanej na kształtowanie ludzi prospołecznych. Drogowskazy te są przeznaczone zarówno dla młodych i dorosłych uczniów oraz prowadzących ich nauczycieli, jak i dla uczelnianych wykładowców i osób zarządzających systemami oświaty.
Europejskie drogowskazy edukacyjne, pełne zachęt do twórczej inspiracji i ostrzeżeń przed marginalizacją, systemowo ukazują odpowiednim podmiotom najważniejsze, stare i nowe, drogi prowadzące człowieka do sprawnego zdobywania najistotniejszych wiadomości, umiejętności, sprawności, postaw i zadań, niezbędnych mu do pożądanego przez siebie i pozostałych ludzi funkcjonowania.
 
 
Selected europian „sign-posts”for teachers and persons educated by their colleges – abstract
 
The main purpose of this study is presentation and approximation selected conceptions, indicating directions, which should be followed by all persons, taking part all their life in progressive and creativly evalolutioning education, directed to prosocial peaple.
These „sign-post” are edited both for young and adult pupils, their teachers, college lecturers and persons managing the educational systems. Europian educational „sign-posts”, full of encouragements for creative inspiration and cautions before marginalisation prove for suitable subjects the old and new ways, leading a man to efficent achieving the main news, skills, attitudes, and tasks necessary for them and other peaple existence. (tłum. Biała J.)
S.Scisłowicz
Odwiedziny od 30 października 2008: ---> Licznik => Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=